Kuchnia na styku czterech kultur



Rosjanie - przyczyny osiedlania się w Łodzi

Napływ Rosjan do Łodzi nastąpił w rezultacie polityki rusyfikacyjnej podjętej po powstaniu styczniowym. Stopniowo zjeżdżali urzędnicy, sędziowie, prokuratorzy, adwokaci, policjanci. W celu rusyfikowania szkół przybywali rosyjscy nauczyciele. Sporo kadry technicznej przyjeżdżało w związku z budową linii kolejowych. W Łodzi powstał rosyjski garnizon wojskowy (około 80% jego załogi stanowił element ruski). Obok żołnierzy, w mieście osiedlały się również rodziny kadry zawodowej. Zdemobilizowani żołnierze często nie wracali do stron rodzinnych, podejmowali w mieście pracę w przemyśle, później także służbę w policji. Jednak, nie będąc stolicą guberni, Łódź - mimo rozwijającego się przemysłu - miała niewielu Rosjan (w 1897r. ponad 7 tys. a w 1913 r. ok. 6 tys.). Jedynie w latach 1905-06, w związku z budową linii kolejowej do Kalisza i zwiększeniem aparatu państwowego w okres rewolucji, liczba Rosjan w Łodzi wzrosła do 18-20 tyś. (ok. 3% ogółu mieszkańców).
Wysoki procent wśród zatrudnionych Rosjanie zajmowali jedynie w administracji (ponad 58%) i oświacie (13%). Jednak po rewolucji 1905 r. w związku z polonizacją lub niemczeniem szkolnictwa, nastąpił szybki odpływ rosyjskich nauczycieli. Liczący się przemysłowcem był tylko jeden Rosjanin - Włodzimierz Stolarow, który nabył w Łodzi przedsiębiorstwo.
W związku z ogólną rusyfikacją Królestwa Polskiego po upadku powstania styczniowego we wszystkich szkołach w Łodzi, bez względu na narodowość stopniowo wprowadzano nauczanie w języku rosyjskim. Pierwszą szkołę elementarna, w której nauczano po rosyjsku uruchomiono w 1870 r. Jednak w tych rosyjsko języcznych szkołach uczniowie narodowości rosyjskiej byli nieliczni.
Po rewolucji 1905 r. liczba szkół rosyjsko-języcznych w Łodzi szybko się zmniejszała. W 1912 r. działały już tylko 4 rosyjskie szkoły elementarne (w tym l cerkiewna) z liczbą, 10 nauczycieli i 497 uczniów oraz 2 gimnazja państwowe i szereg rosyjsko języcznych średnich szkół prywatnych i zawodowych, lecz wśród ich uczniów młodzież rosyjski stanowiła mniejszość.
W latach 1910-14 w Łodzi działały 3 rosyjskie wydawnictwa, w których publikowano głównie popularne książki. W latach 1894-1914 ukazywał się także rosyjski dziennik "Łodzinskij Listok". Inne próby wydawania prasy rosyjskiej w Lodzi nie znalazły powodzenia. Zauważalny był wpływ języka rosyjskiego w codziennym życiu łodzian (np. telegrama, powiastka, raniec). Był to jednak w większym stopniu rezultat dominacji zaborczej administracji niż nielicznej mniejszości rosyjskiej.
W 1914 r. (nie licząc załogi wojskowej) liczba Rosjan w Łodzi sięgała niewiele ponad 1% ogółu mieszkańców. W latach I wojny światowej i po jej zakończeniu nastąpiły wyjazdy rosyjskiego elementu urzędniczego, rodzin wojskowych, policjantów i innych. Pamięć zaborczego panowania skłaniała część Rosjan do ukrywania swej narodowości. Dlatego ich liczba w oficjalnej statystyce spadła w Łodzi w 1921 r. do 700 osób. Już w początkach II Rzeczypospolitej w Łodzi pojawili się rosyjscy porewolucyjni biali emigranci (jako azylanci, bez praw obywatelskich). Następnie w przewadze wyjechali oni z miasta i Polski. Jednak część pozostała, z czasem uzyskując polskie obywatelstwo. Podczas spisu powszechnego w 1931 r. 900 łodzian zadeklarowało język rosyjski jako ojczysty.
W latach I wojny światowej i po odzyskaniu przez Polskę niepodległości większość szkół rosyjskich uległa likwidacji. Ze względów utylitarnych znajomość języka polskiego i kultury polskiej w nowych warunkach znaczna część młodzieży rosyjskiej uznała za korzystniejszą niż pogłębianie języka rosyjskiego. Przykładem tego może być działające w Łodzi prywatne gimnazjum żeńskie Pelagii Cyrkowskiej, Skupiając w przewadze uczennice narodowości rosyjskiej i rosyjski personel nauczający, zachowując ciągle nauczanie religii prawosławnej, bez administracyjnego nacisku, z różnych względów praktycznych, od 1915 r. nauczano po niemiecku a od 1921 r. gimnazjum zaczęło wprowadzać nauczanie w języku polskim. W latach II Rzeczypospolitej rosyjską szkołę elementarną, kursy ęzyka rosyjskiego oraz działalność filantropijną w Łodzi prowadziło Rosyjskie Towarzystwo Dobroczynności. Podczas okupacji niemieckiej w latach II wojny światowej prawie 2 tyś. łodzian przyznawało się do narodowości rosyjskiej. W tych latach w 4 elementarnych szkołach niemieckich zorganizowano odrębne klasy dla dzieci rosyjskich.
W pierwszych spisach po II wojnie światowej od 1700 do prawie 2 tys. mieszkańców Łodzi deklarowało narodowość rosyjską. Obecnie ich liczbę szacuje się na 1-1,5 tyś. Jest to jednak liczba trudna do uchwycenia, gdyż w warunkach małej liczebności i dużego rozproszenia wśród ludności polskiej rosyjska grupa etniczna upodabnia się sposobem życia do Polaków. Zawierając mieszane małżeństwa.
Rosjanie z reguły przejmują język polski, zachowując pamięć swego pochodzenia i najczęściej prawosławne wyznanie. Wielu ludzi prognozuje w Łodzi w miarę szybki a zanik rosyjskiej grupy etnicznej.
W 1950 r. powstało Rosyjskie Towarzystwo Kulturalno-Oświatowe "Zwienja" (od 1962 r. pod nazwą Rosyjskie Stowarzyszenie Kulturalne), które od początku miało swój oddział w Łodzi. W poszczególnych latach oddział skupiał do kilkuset członków (siedziba: Lipowa l, potem S. Więckowskiego 32 i ostatnio Więckowskiego 13), posiadał klub, kino i bibliotekę z kilkunastoma tysiącami książek. W 1961 r. do Łodzi n przeniesiono z Warszawy Zarząd Główny Towarzystwa i redakcję tygodnika "Russkij Gotos". W grudniu 1974 r. Stowarzyszenie skreślono z rejestru a próby jego odbudowy po 1989 r. dotąd nie powiodły się.

Żydzi - Przyczyny osiedlania się w Łodzi

W Łodzi Żydzi zaczęli się osiedlać w XVIII w. zwłaszcza po rozbiorach Polski. W 1798 r. nastąpiła sekularyzacja dóbr łódzkich. W czasach Księstwa Warszawskiego miał miejsce dalszy przypływ ludności żydowskiej. W 1820 r. było to l 259 osób (jedna trzecia ówczesnego stanu mieszkańców). W początkach Łodzi przemysłowej, mimo dalszego przyrostu w liczbach absolutnych, odsetek Żydów zmniejszył się do 10% w początkach lat 40. W połowie XIX w. sięgał już jednak kilkunastu procent. W II połowie XIX w. napływała duża liczba Żydów z małych miast Królestwa Kongresowego oraz tzw. Litwaków z zachodnich guberni cesarstwa rosyjskiego i w 1870 r. stanowili oni już 25% ogółu mieszkańców miasta. Spis powszechny 1921 r. wykazał w Łodzi prawie 139 tyś. Żydów a w 1931 - 192 tyś. W styczniu 1939 r. (w następstwie ucieczek z hitlerowskich Niemiec) w Łodzi żyło 230 tyś. Żydów. Ponadto w okresie II Rzeczypospolitej w Łodzi żyło od dziesięciu do kilkunastu tysięcy wyznawców religii mojżeszowej deklarujących narodowość polska. Swym pochodzeniem byli oni związani z Żydami i za takich uznał ich niemiecki okupant. W grupie tej dominowała inteligencja związana z polską kulturą i nauka co świadczyło o dynamizowaniu się procesów wiązania się ze społeczeństwem polskim.
Żydzi łódzcy byli silnie spolaryzowani społecznie. Już w połowie XIX w. ważną rolę w rozwoju wielkiego przemysłu w Łodzi odegrali Abram Prussak oraz Dawid i Samuel Lande. W 1872 r. Izrael Poznański uruchomił jeden z największych zakładów bawełnianych. Duże fabryki otworzyli również Szaja Rosenblatt (1858) i Mieczysław Siłberstein (1863) a później także Jarocińscy, Kohnowie, Bimbaumowie i Barcińscy, Na początku XX w. na 928 fabryk łódzkich Żydzi byli właścicielami 585 z produkcją roczną wartości 99 min rubli. Z reguły były to fabryki mniejsze, gdyż dawały tylko 37% całej wartości łódzkiej produkcji przemysłowej. W pokaźnej liczbie Żydzi łódzcy pracowali jako lekarze, aptekarze, felczerzy i dentyści. Liczni Żydzi trudnili się rzemiosłem (zwłaszcza w branży odzieżowej i spożywczej). Spora część zajmowała się handlem (zwłaszcza drobnym) i pośrednictwem. Dużo było też wyrobników. Ze względu na świętowanie soboty w przemyśle zatrudniano Żydów niechętnie, toteż w 1921 r. wśród łódzkiego proletariatu przemysłowego liczyli jedynie 15 procent.
Uboższe warstwy ludności żydowskiej zamieszkiwały głównie Stare Miasto (w latach 1825-62 był to zamknięty rewir żydowski), gdzie spora część żyła w nędzy. W 1921 r. Żydzi stanowili 85% mieszkańców tej dzielnicy, na jej uliczkach dominował język jidysz. Zamożni Żydzi mieszkali przeważnie przy handlowych ulicach Śródmieścia. Wyodrębnieni wyznaniowo, językowo i obyczajowo, Żydzi łódzcy w swej podstawowej masie stanowili zamknięta społeczność, co się utrzymało aż do okresu II wojny światowej, chociaż rozwój oświaty i życia społeczno-politycznego czynił w tej odrębności liczące się wyłomy.
Szkolnictwo żydowskie w Łodzi organizacyjnie było zróżnicowane. Jeszcze w połowie XIX w. ogół młodzieży żydowskiej uczęszczał do wyznaniowych chederów działających przy kabale. System wychowania w chederach (od czwartego roku życia) sprzyjał rozwijaniu myślenia, inteligencji i zwykłego sprytu. Powodował on jednak obniżenie sprawności fizycznej i zdolności do ciężkiej pracy. Z tego powodu młodzi Żydzi do zawodów wymagających dużego wysiłku fizycznego raczej się nie nadawali. W 1862 r. powstała w. Łodzi pierwsza świecka elementarna żydowska szkoła dla zaledwie 40 chłopców a w 1882 r. dla dziewcząt. Pod koniec XIX w. działało 6 elementarnych szkół żydowskich. W 1896 r. podjęło działalność Stowarzyszenie Wzajemnej Pomocy Nauczycieli i Nauczycielek Wyznania Mojżeszowego miasta Łodzi. W 1912 r. było 12 elementarnych szkół żydowskich (44 nauczycieli, 2156 uczniów). Działało też kilka (liczba bardzo płynna) średnich (głównie handlowych) szkół dla młodzieży żydowskiej, w których nauczano przeważnie po rosyjsku.
Dalsza liczebna rozbudowa elementarnego i średniego szkolnictwa żydowskiego nastąpiła w latach I wojny światowej i w okresie II Rzeczypospolitej. W 1937 r. szkolnictwo żydowskie w Łodzi obejmowało 2 ludowe szkoły religijne - Talmud-Tory (Goplańska 26, Pomorska 18), 9 średnich szkół ogólnokształcących, 56 szkół elementarnych, 11 przedszkoli. Językiem nauczania w szkołach elementarnych był jidysz a w średnich - z reguły polski, niekiedy hebrajski lub jidysz. Zawsze jednak dodatkowo nauczano przedmiotów judaistycznych i języka hebrajskiego. Opiekę nad tym sprawowały Towarzystwo Żydowskich Szkół Średnich i Towarzystwo Szerzenia Oświaty i Wiedzy Technicznej Wśród Żydów.
Środowisko żydowskie Łodzi wydało wielu wybitnych ludzi, którzy wnieśli wkład do rozwoju polskiej nauki, kultury i życia politycznego. Niektóre z tych osób uzyskały rozgłos światowy. W Łodzi urodził się pianista - jeden z najznakomitszych wirtuozów XX w. Artur Rubinstein (1887-1982). Także w Łodzi urodził się jeden z najwybitniejszych poetów-polskich XX w. oraz tłumacz poezji rosyjskiej i francuskiej Julian Tuwim (1894-1953). W Sieradzu się urodził lecz wychował i przez wiele lat mieszkał z rodziną w Łodzi wybitny matematyk - autor książki "Wstęp do kosmonautyki" Ary Stemfeid (1905-1980).
Żydzi posiadali w Łodzi własny szpital (S. Sterlinga ), schronisko dla umysłowo chorych, żłobek i sierociniec. Od końca XIX w. zaczęło się rozwijać żydowskie życie teatralne, śpiewacze i muzyczne a od początku XX w. działalność wydawnicza książek w języku jidysz, bibliotekarska, czytelnicza i sportowa.
Wśród Żydów w Łodzi największe wpływy polityczne posiadało ugrupowanie Starszeństwa Żydów, Rada Starszych i Najwyższa Izba Kontroli ze strukturą w podległych wydziałów i oddziałów (w różnych okresach administracja liczyła łącznie od 2 do 8 tyś. pracowników). Aparat ten sprawnie działał w zakresie kwaterunku, l służby zdrowia, wyżywienia, opieki nad dzieckiem i szkolnictwa. W getcie czynnych było ok. 300 garkuchni (korzystała z nich większość mieszkańców), 5 szpitali (łącznie 2600 łóżek), 4 przychodnie, 7 aptek, 2 stacje pogotowia ratunkowego i liczne ambulatoria.
Faktycznie ponad instytucjami zarządzającymi gettem jednoosobową władzą lal ustawodawczą i wykonawczą oraz jedyną wykładnią niemieckich poleceń był Chaim na Mordechaj Rumkowski. Ten zdolny, lecz mało wykształcony autokrata był niewątpliwie człowiekiem czystych intencji, uważającym, że - za cenę spokoju, wydajnej niewolniczej pracy - co najmniej część społeczności gettowej zachowa życie , do końca okupacji.
W warunkach ścisłej izolacji getta i groźby wygłodzenia, współpracę i kolaborację z okupantem Rumkowski uznał za jedynie słuszną. W gettcie łódzkim zorganizowano fabryki i warsztaty. Stało się ono wielkim obozem Z pracy w systemie niemieckiej gospodarki wojennej, gdzie produkowano różne artykuły na potrzeby Wermachtu. Każdego dnia dostarczano 5 tyś. mundurów. Ta pożyteczność dla Rzeszy stwarzała Żydom zamkniętym w getcie iluzję przeżycia wojny i powodowała, iż nie doszło tu do zbrojnego oporu a działalność sabotażowa miała wymiar bardziej nominalny niż realnie się liczący. Zarówno sam Rumkowski, jak i wielu łódzkich Żydów byli przekonani, że dopóki są użyteczni dla Niemców, dopóty w nic im nie grozi i że jeżeli nie można uratować wszystkich, to należy uratować chociaż niektórych. W okresie II wojny światowej szkolnictwo żydowskie z pewnymi trudnościami działało do grudnia 1939 r. następnie było stopniowo ograniczane i likwidowane. W początkach marca 1940 r. przed przesiedleniem do getta, obejmowało ono 32 szkoły podstawowe (+5 prywatnych), 2 Talmud-Tory, szkołę dla głuchoniemych, prywatne gimnazjum i przedszkole.
Działające w getcie do 1941 r. łącznie 63 szkoły różnego szczebla skupiały ok. i 20 tyś. uczniów i zatrudniały ponad 540 nauczycieli. Było w różnym czasie prowadzonych na ogół na niskim poziomie 28 szkół podstawowych, 7 wyznaniowych, 2 specjalne, gimnazja męskie i żeńskie z klasami licealnymi, średnia szkoła przemysłowa (od 1942 r. dwumiesięczne kursy krawieckie, niekiedy łączone z tajnym nauczaniem ogólnokształcącym), szkoła muzyki i śpiewu, szkółki zawodowe przy niektórych fabrykach. W klasach 1-2 szkół podstawowych językiem wykładowym był jidisz, w starszych klasach - polski. Nauczano według przedwojennych programów polskich z dodaniem lekcji języka hebrajskiego i niemieckiego oraz nauk judaistycznych. Do 1942 r., głównie na Marysinie, działały sierocińce, bursy, internaty i stałe kolonie oraz ośrodki przysposobienia rolniczego.
Wobec Żydów zamkniętych w getcie hitlerowcy stosowali najbrutalniejsze metody wyniszczenia. Od 1941 r. zostali Żydzi wyjęci spod prawa i za ich zabicie przez Niemca, nawet bez jakiegokolwiek powodu, nie groziła żadna kara. Notorycznymi zjawiskami w getcie były niedożywienie, nędza, zimno, ciasnota i fatalne warunki higieniczne. Getto było wylęgarnią różnych chorób, w tym duru plamistego i gruźlicy. W pierwszej kolejności umierali ludzie starsi i dzieci. Dłużej przetrzymywali ludzie zdolni do pracy oraz rodziny pracowników administracji. W stanach nerwowego napięcia i beznadziejnej rozpaczy częste były wypadki pomieszania zmysłów 01 samobójstw. W warunkach wygłodzenia, chorób i 12-godzinnej pracy na miejscu getcie łódzkim wymarto ponad 43 tyś. Żydów.
Większość mieszkańców łódzkiego getta zakończyła życie w komorach gazowy w ośrodku natychmiastowej zagłady w Chełmnie nad Nerem lub w obozie Oświęcimiu. W grudniu 1941 r., jako pierwszy na ziemiach polskich, rozpoczął działalność ośrodek w Chełmnie, gdzie posługiwano się "gazującymi samochodami W okresie od stycznia 1942 do lipca 1944 r. zamordowano tam ok. 80 tyś. Żydów łódzkiego getta. Resztę, czyli ponad 70 tyś. łódzkich Żydów w sierpniu 1944 zgładzono w Oświęcimiu (w tym także Ch. Rumkowskiego z rodziną). W ten sposób przestało istnieć ostatnie z gett na ziemiach polskich. Z zamkniętych w getcie Żydów 915 przetrwało w podziemnych kryjówkach do dnia wejścia wojsk radziecki Ponadto przeżyła wojnę większość młodych Żydów, których kilkakrotnie w grupach po kilkaset osób wywieźli Niemcy do obozów pracy w Generalnej Guberni Rzeszy.
Środowisko żydowskie w Łodzi, jako licząca się społeczność, faktycznie po wojnie przestało istnieć. Dla upamiętnienia jego wkładu w historię i rozwój miasta oraz męczeńskiej zagłady, w 1995 r. w Parku Staromiejskim na miejscu najstarszej Synagogi przy ul. Wolborskiej odsłonięto Pomnik Dekalogu.
W 1945 r. do Łodzi wróciło kilkadziesiąt tysięcy Żydów ocalonych w ZSRR, obozów pracy i koncentracyjnych, z wojska i partyzantki, przechowanych przez Polaków. Miasto stało się jednym z liczniejszych skupisk ludności żydowskiej w Polsce. Lecz Łódź w dużym stopniu była miastem "tranzytowym", z którego większa ocalonych Żydów szybko przeniosła się do innych regionów Polski lub emigrowała do Palestyny, względnie innych krajów. Na dłużej w Łodzi osiedliło się kilkanaście tysięcy (l VIII 1946 r. 18 155 osób, potem liczba ta stopniowo malała). Było w tym ponad tysiąc sierot, sporo też młodzieży bez zawodu. Od 1945 r. znów podejmowały działalność żydowskie przedszkola, szkoły podstawowe i liceum. Miały one wspierać przebudowę strukturalną społeczności żydowskiej w kierunku produktywizacji. Jednak kolejne fale emigracji przynosiły spadek liczby szkół żydowskich. Całkowita likwidacja nastąpiła w latach 70.
W pierwszych latach po II wojnie światowej w Łodzi działały liczne żydowski instytucje, odbudowano niektóre przedwojenne partie polityczne i organizacje społeczno-kulturalne, jak m.in. Oddział Wojewódzki Centralnego Komitetu Żyda w Polsce, Żydowska Komisja Historyczna, Związek Literatów, Dziennikarzy Artystów Żydowskich, Żydowskie Towarzystwo Kultury, Związek Artystów Żydowskich, Towarzystwo Ochrony Zdrowia Ludności Żydowskiej, Żydowski Klub Sportowy "Makabi", "Hechałuc Pionier" w Polsce, Żydowski Fundusz Narodów ("Kareu Kajemet Leisrael", Fundusz Odbudowy Palestyny ("Keren Hajesool"). W Łodzi wydawano 20 czasopism żydowskich.
Głównie w latach 1945-46 w Łodzi miały miejsce pewne przejawy niechęci lub wrogości Polaków wobec Żydów. Jednak nie przybrały one postaci czynnej agresji. Miały one postać napięć lub krótkich strajków w kilku fabrykach, gdzie robotnicy protestowali przeciw Żydom wracającym na kierownicze stanowiska. Przelała się też przez niektóre środowiska fala oskarżeń i plotek.
W następstwie kilku kolejnych fal wyjazdów (1947-48, 1956-57, 1968 i inne) na (Zachód i do Izraela, niemal wszyscy Żydzi opuścili miasto, w tym po 1968 r. wyjechała także silnie spolonizowana inteligencja pochodzenia żydowskiego. W Łodzi pozostała nieduża grupa Żydów, którą szacuje się na ok. 300 osób. Do tego dochodzą ludzie żyjący w mieszanych małżeństwach i dzieci zrodzone w takich rodzinach. Brak a możliwości by określić ich liczebność.
W 1952 r. w Łodzi podjął działalność oddział Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Żydów w Polsce (obecnie ul. Wólczańska 4). Jest on jednym z 13 oddziałów terenowych TSKŻ w Polsce. Celami Towarzystwa są: integracja środowiska, krzewienie kultury żydowskiej i polskiej, rozwiązywanie i pomoc w trudnych problemach socjalno-bytowych członków, prowadzenie szkoleń i seminariów dla młodzieży w dziedzinie kultury, tradycji i historii Żydów polskich (we własnym ośrodku w Śródborowie k.Otwocka). W 1997 r. oddział skupia 203 członków), klub z księgozbiorem judaistycznym. Przewodniczącą oddziału od 1991 r. jest Lilianna Mitelman.

Niemcy - Przyczyny osiedlania się w Łodzi

Geneza drugiej mniejszości narodowej w regionie Łódzkim - niemieckiej - jest równie dawna. Pierwsi Niemcy zaczęli się tu pojawiać w okresie lokalizacji miast na tak zwanym prawie niemieckim głównie w XIV i XV wieku. Istotny wzrost ludności niemieckiej nastąpił dopiero w ostatnim ćwierćwieczu XVIII w. za sprawą rolniczych kolonizacji. Kolonie Pruskie powstały przede wszystkim na leśnych terenach dawnych dóbr kościelnych wokół Łodzi, Łowicza, Skierniewic, Pabianic. Największa fala imigrantów niemieckich przybyła na teren regionu łódzkiego w okresie kolonizacji rękodzielniczej. Niemieccy osadnicy przemysłowi, byli świadomie werbowani w Saksonii, Brandenburgii i innych krajach, niemieckich zostali sprowadzeni do Królestwa jako "pozytywni cudzoziemcy". Ich umiejętności służyły bowiem tworzeniu polskiego przemysłu - przede wszystkim włókienniczego. Tysiące niemieckich tkaczy i przędziorków, a także dziesiątki przedsiębiorców osiedliło się wówczas w miastach naszego regionu (Łódź, Zgierz, Pabianice, Aleksandrów). Na wsiach wzajemne stosunki pomiędzy ludnością niemiecką i polską były na ogół poprawne, choć - ze względu na wyższą pozycję społeczną i materialną Niemców bezpośrednie kontakty pomiędzy obiema grupami narodowościowymi były raczej ograniczone. W mieście wyglądało to inaczej, ponieważ żyjące obok siebie różne grupy ludności utrzymywały częste kontakty, które wynikały z życia codziennego - to też wzajemne zrozumienie było większe. wsiach wzajemne stosunki pomiędzy ludnością niemiecką i polską były na ogół poprawne, choć - ze względu na wyższą pozycję społeczną i materialną Niemców bezpośrednie kontakty pomiędzy obiema grupami narodowościowymi były raczej ograniczone. W mieście wyglądało to inaczej, ponieważ żyjące obok siebie różne grupy ludności utrzymywały częste kontakty, które wynikały z życia codziennego - to też wzajemne zrozumienie było większe.
Miasto aż do wybuchu pierwszej wojny światowej ciągle wzrasta. Gdy pod koniec ubiegłego wieku ludność Łodzi osiągnęła ponad 315 tyś. osób, to w roku 1905 osiągnęła niespełna 350 tyś., w roku 1910 przekroczyła 400 tyś., a w roku 1914 liczyła wiele ponad 500 tyś. osób. Wojna zahamowała wzrost Łodzi, a cztery lata jej trwania zniszczyły przemysł łódzki i wyludniły miasto. Po wypędzeniu okupantów Łódź liczyła zaledwie około 340 tyś. mieszkańców.
Okupacja niemiecka (1914-1918) była ciosem tak dla łódzkiego ośrodka przemysłowego, jak i dla ludności polskiej. Systematyczne niszczenie fabryk: wywożenie maszyn i urządzeń technicznych, surowców i wyprodukowanych towarów - to jedna strona działalności niemieckiej. Drugą stroną była walka z ludnością cywilną: represje, wywłaszczenia, rekwizycje i branki do Niemiec do pracy w cywilnych batalionach robotniczych.
Zwycięstwo Rewolucji Październikowej, upadek trzech zaborczych monarchii, polski wysiłek zbrojny - oto siły, które przywróciły niepodległość Polsce po przeszło stuletnim okresie niewoli. Łódź, drugie miasto po stolicy co do wielkości i znaczenia ekonomicznego, staje od razu wobec trudnych zadań odbudowy swojej zdewastowanej gospodarki, rozwiązania narosłych problemów społecznych i narodowych, przebudowy i europeizacji swego wyglądu i oblicza, do wznoszenia najbardziej koniecznych urządzeń komunalnych (kanalizacja, wodociągi, tereny parkowe, przebudowa ulic), oświatowych i kulturalnych. Samorząd miasta skrępowany ówczesnymi warunkami ustroju społeczno-politycznego niewiele mógł przyczynić się do naprawienia odziedziczonych zaniedbań. Mimo wielu trudności w ramach własnej państwowości przystąpiono do najbardziej podstawowych prac dotyczących przebudowy miasta. Wszystkie te inwestycje w zakresie gospodarki i kultury były niestety niewielką zatoką osiągnięć w morzu potrzeb Łodzi i jej mieszkańców.. Mimo wszystko miasto utrzymuje w dalszym ciągu charakter głównego centrum przemysłowego kraju.
Wpływy niemieckie sprawiły iż rozpowszechniła się w Polsce uprawa ziemniaków, fasoli, zwiększyło się spożycie owoców. Z Niemiec sprowadzono masowo ryby morskie, luksusowe wędliny i wina reńskie. Jeśli chodzi o ilość i porę spożywanych posiłków, to wpływ na to miały tradycja, moda i fizjologiczne potrzeby organizmu. Jadano więc od 2 do 5 posiłków dziennie, najczęściej 3 razy dziennie. Bogaci jedli podwieczorki i drugie śniadania. U chłopów i robotników godziny posiłków zależały od cyklu pracy, były regulowane głodem. W sklepach XIX wiecznej Łodzi pojawiły się najtańsze wyroby wędliniarskie tj. kaszanka, pasztetowa, salcesony na które mógł sobie pozwolić łódzki robotnik. Te wyroby do dzisiejszego dnia goszczą na półkach łódzkich sklepów. Obecnie wiele potraw składa się z mięsa wieprzowego, które nadal króluje w naszej kuchni